mordasiewicz

Szukaj
Idź do spisu treści

Menu główne

Wyprawa cz.1

Szkocja > Szkocja 2007

  Już w czasach szkolnych, zarówno w czasie pobierania nauki w podstawówce, jak i w okresie uczęszczania do I Liceum Ogólnokształcącego w Bydgoszczy - a więc w latach dawnych - sporo czasu przeznaczałem na poznawanie Szkocji. To poznawanie to nie wyprawa na północny kraniec Wielkiej Brytanii, a także nie klikanie po internecie - bowiem wtedy jeszcze nikt nie znał internetu.
  Cała wiedza o kulturze, historii, obyczajach, życiu Szkotów, a także jakiekolwiek przekazy zdjęć czy też filmów były ciężkie do zdobycia. Ale trud w ich pozyskiwaniu jeszcze bardziej zachęcał do zdobywania kolejnych informacji o Szkocji.
  Przez lata marzeniem było pojechać tam i na własne oczy zobaczyć to, o czym czytałem i słyszałem.
  Po wejściu Polski do Unii Europejskiej, po tym jak moja córka Asia wyemigrowała do Anglii, nagle marzenie stało się całkiem realnym i w roku 2007 doszło do upragnionego wyjazdu. Plan i trasę wycieczki układałem przez ponad rok - szperając i szukając ciekawostek po internecie. Spora ilość przewodników, map, atlasów, nawigacja, trochę sprzętu turystycznego, kamera i aparat oraz trochę pożywienia - samochód był gotowy do drogi.
  Poniżej mapka - przebieg naszej podróży na terenie Szkocji z zaznaczonymi miejscowościami noclegów. Blisko 4 tysiące kilometrów.

W podróż do Szkocji udałem się wraz z moim siostrzeńcem, a zarazem chrześniakiem -  Mateuszem. 30 sierpnia 2007 roku Fiatem Stilo MW wyruszyliśmy z Tychów i poprzez Czechy, Niemcy, Luxemburg, Holandię, Belgię, Francję w dniu 31 sierpnia przekroczyliśmy Kanał La Manche. Po kilku dniach przerwy, spędzonej u Asi i Darrena w Bracknell, 3 września z rana wyruszyliśmy w kierunku Szkocji.
  W tym dniu w samo południe przekroczyliśmy granicę Szkocji.

  Pierwszym miasteczkiem na naszej drodze było Dumfries (powyżej ja z Mateuszem przy XII-wiecznym moście Devorgilla), a następnie byliśmy w parku krajobrazowym Caerlaverock oraz pobliskim zamku.

  Następnie wzdłuż zatoki Solway pojechaliśmy do Sweetheart Abbey z 1273 roku.

  Pierwszy dzień - dzień pełen wrażeń - zakończyliśmy na polu kampingowym (pierwsza, a zarazem ostatnia noc w namiocie). Drugi dzień w Szkocji to m.in. Twynholm - dom rodzinny Davida Coultharda (szkockiego kierowcy F1), kamienne kręgi Cairn Holy (3 tysiące lat p.n.e.), opactwo Glenluce z 1192 roku oraz przepiękny półwysep Mull of Galloway.

  Trzeci dzień to przejazd przez Luss nad Loch Lomond, przełęcz Rest and be thakful oraz słynny z piosenki McCartney'a - Mull of Kintyre.

W czwarty dzień napotkaliśmy na dwie przeszkody. Pierwsza to załamanie pogody – zrobiło się deszczowo i chłodno. Druga – to nieprzewidziany brak miejsc noclegowych w okolicach Fort William (trafiliśmy na mistrzostwa w kolarstwie górskim).  
Przez  pierwszą część dnia realizowaliśmy założony plan podróży:  Dunadd, Stockavallin, Kilmartin, zamek Carnasserie oraz zamek Stalker.

Fort William przejechaliśmy kierując się w stronę Morar. Wypad na pobliską górę przy samej plaży zrekompensował nam trudy tego dnia.

Prognozy pogody dla zachodniej Szkocji były niekorzystne na najbliższe dni – toteż plany podróży zostały zweryfikowane. Skierowaliśmy się na wschodnią część Szkocji. Wracając w stronę Fort William, zatrzymaliśmy się w Glenfinnan.

Kolejnym etapem był zamek Urquhart nad Loch Ness, a na nocleg dojechaliśmy do Inverness.

Szóstego dnia wyruszyliśmy na północny kraniec Szkocji, robiąc przystanki w Dornoch i Dunrobin Castle. Przykrą niespodzianką była nieczynna w sobotę destylarnia Clynelish. W okolicach Lybster  zwiedziliśmy Camster Cairns, Hill o Many Stanes oraz Cairn Of Get. Po południu byliśmy przy latarnii morskiej w  Duncasby Head. Na parkingu przy latarnii nawigacja pokazała dokładnie 2.700 km do domu.

W drodze do Thurso byliśmy w John o’Groats (lands end), przy siedzibie królowej w Mey oraz na plaży Dunnet Bay.
Kolejny dzień to podróż w kierunku zachodnim wzdłuż północnego krańca Szkocji. Strathy Point, Tongue, Loch Eriboll, Smoo Cave , Kylestrome, Advereck Castle – to kolejne atrakcje na trasie naszej podróży.

Siódmy dzień kończymy w Ullapool. Drugi tydzień w Szkocji zaczynamy od wodospadów Ardessie nad Little Loch Broom. Później niezamieszkałe tereny z górami i jeziorami: Loch Ewe, Gairloch, plaża Red Point, Loch Bad an Sgalaig, tajemnicza góra Slioch nad Loch Maree i droga przez piękną dolinę Glen Carron. Późnym popołudniem dojeżdżamy do Dornie, gdzie na połączeniu trzech jezior stoi słynny zamek Eilean Donan.

Po nocy spędzonej w B&B niedaleko zamku, rankiem poprzez Plocton wjeżdżamy na wyspę Skye.

 
 
 
 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego